Antynaziści

Z lotniska wyruszył do swojego samochodu. Był to specjalny mercedes: jego karoserię okrywał pancerz o grubości ośmiu milimetrów, zaś szyby miały grubość trzech centymetrów, co zapewniało pasażerom wystarczającą ochronę przed pociskami karabinowymi. Dostarczenie tego samochodu na smoleńskie lotnisko wskazywało na obawę przed zamachem. Sześciokołowy pojazd dobrze sprawdzał się w terenie i Hitler zazwyczaj używał go w czasie wizytacji frontowych oddziałów. Tym razem samochód ten miał ocalić mu życie. Wśród oficerów, witających Hitlera na lotnisku stal admirał Wilhelm Canaris, szef wywiadu i kontrwywiadu wojskowego abwery oraz general Oster, szef sztabu abwery. Przylecieli tydzień wcześniej, siódmego marca, aby osobiście koordynować i nadzorować zbieranie informacji wywiadowczych na temat wojsk radzieckich w rejonie Kurska. Prawdziwy cel ich obecności w Smoleńsku był jednak zupełnie inny. Hitler z lotniska jechał wprost do kwatery dowódcy grupy armii, gdzie miała odbyć się konferencja. Całą drogę po obydwu stronach obstawili esesmani oraz żołnierze z kawaleryjskiego pułku Mitte. Wśród nich byli zamachowcy, gotowi zastrzelić Hitlera. Wiedzieli, że mercedes jest opancerzony i uznali, że muszą zaczekać, aż samochód zatrzyma się na podwórzu, a Hitler wysiądzie z niego, by przejść do oddalonego budynku dowództwa. Płyta laminowana | oprawa obrazów | naklejki ścienne | dom

Historia

Nie zawsze to co było kiedyś - jest dziś.

- Paulo Daneti