Po lądowaniu w Normandii

W lipcu 1944 roku Anglii zagrażała nowa broń, a Winston Churchill zaczął brać pod uwagę odwet na Niemcach na masową skalę. Brano pod uwagę wykorzystanie gazów bojowych przeciwko niemieckiej ludności cywilnej. Dokonano też przeglądu jednostek wytypowanych do walki z Japonią. Nie informowano o tym opinii publicznej, ale stan zdrowia prezydenta z dnia na dzień pogarszał się. Wojska radzieckie wdzierały się w głąb okupowanej przez Niemców Polski. Polacy oczekują wyzwolenia i pomocy, jednak Stalin miał zdecydowanie inne zamiary. Jego zamiarem było przejęcie całkowitej kontroli nad Polską. Od lądowania w Normandii minęło sześć tygodni, jednak los wojny został już przesądzony: wojska niemieckie stawiają desperacki opór na dwóch frontach: na zachodzie walczą z Brytyjczykami i amerykanami, a na wschodzie z Armią Czerwoną. Sytuacja Niemiec jest krytyczna, pomimo tego Hitler zdecydowany jest walczyć do końca. Pewien zamachowiec spróbuje zabić Hitlera. Wszystko zaczęło się na lotnisku pod Berlinem. Młody hrabia von Stauffenberg wsiadł do samochodu, aby udać się do tajnej kwatery Hitlera. Towarzyszył mu jego adiutant. W jego teczce znajdowały się raporty, które dotyczyły posiłków przeznaczonych na front wschodni, a także dwa kilogramy materiałów wybuchowych. Jeśli misja udałaby się – Hitler mógłby zginąć. dom

Historia

Nie zawsze to co było kiedyś - jest dziś.

- Paulo Daneti