Ku potędze

Walka o potęgę. Przez ponad dwadzieścia lat „Żelazny Kanclerz", jak nazywano Bismarcka, wyznaczał kierunek nie­mieckiej polityki. Umiejętnie manipulując partia­mi politycznymi, potrafił on kierować Reichsta-giem (niemieckim parlamentem). W tym okresie przemysł niemiecki, chroniony taryfami celnymi na towary zagraniczne, rozwinął się do tego stop­nia, że stał się konkurencją dla przemysłu brytyj­skiego i amerykańskiego W latach 1871-78 rząd Bismarcka prowadził walkę ideologiczną z opozycją katolicką (Kultur-kampf), która jednak nie zakończyła się jego cał­kowitym sukcesem. Wobec wzrastającego zna­czenia ruchu socjaldemokratycznego musiał on poszukiwać dróg porozumienia z katolikami i zła­godzić wcześniej wprowadzone ustawy (1873-75), których celem było podporządkowanie Kościoła katolickiego państwu. Następnie podjął on walkę z socjalistami, wprowadzając ustawy zakazujące działalności partii socjaldemokratycznej (1878). Aby zjednać sobie klasę robotniczą, przeprowadził reformy społeczne, w ramach których skrócony został dzień pracy. Nie zahamowało to jednak roz­woju niemieckiej socjaldemokracji. Wykorzystu­jąc dobre stosunki z Rosją i fakt, że Francja i Wiel­ka Brytania zajęte były własnymi sprawami, Prusy wspólnie z Austrią przeprowadziły w 1864 roku inwazję na Szlezwik-Holsztyn i zmusiły Danię do wycofania swoich roszczeń. Liberałom nie udało się w latach 1848-49 rozwiązać tego problemu, dla­tego sukces Bismarcka wywołał falę narodowego entuzjazmu, która stanowiła oznakę, że nacjona­lizm może wkrótce okazać się silniejszy niż prze­ciwstawiający się mu liberalizm. harting | połączenie pe-stal | muzyka jako królowa | dom

Historia

Nie zawsze to co było kiedyś - jest dziś.

- Paulo Daneti