Trafiony
Wpis dodany przez erwina | Kategoria , Historia
Wielotygodniowy pościg za korsarzem zakończył się, ale wynik był trudny do przewidzenia. Niemiecki pancernik kieszonkowy górował nad brytyjskimi krążownikami, zarówno kalibrem dział, jak i zasięgiem pocisków. Jego salwa mogła zatopić brytyjskie okręty z odległości dwudziestu siedmiu kilometrów podczas, gdy brytyjskie jednostki musiały się zbliżyć na odległość dwudziestu czterech kilometrów. Pociski, wystrzelone z dział pancernika podczas jednej salwy ważyły łącznie ponad dwie tony, a pociski trzech brytyjskich okrętów, niespełna półtorej tony. Ponadto niemiecki okręt miał jeszcze jedną przewagę, o czym nie wiedzieli Brytyjczycy: wyposażony był w radar, który, choć nie pozwalał na kierowanie ogniem artyleryjskim, to umożliwiał określenie odległości. Obawy szybko sprawdziły się: kilka minut po rozpoczęciu walki najcenniejszy okręt brytyjskiego zespołu, ciężki krążownik, został trafiony. Jednak Brytyjczycy mieli ogromne szczęście, okręt nie zatonął, gdyż pocisk nie wybuchł. Zacięta walka trwała ponad godzinę. Brytyjskie okręty postawiły zasłonę dymną i zaczęły uchodzić z pola bitwy, ale pancernik nie ruszył za nimi w pościg, gdyż sam był uszkodzony. Trafiło go dwadzieścia siedem brytyjskich pocisków. Jedno z dział artylerii głównej nie nadawało się do użytku, uszkodzone tez były inne działa, a zapasy amunicji były male. dom | farma gry | wymiana linkami | wnętrza | ubezpieczenia komunikacyjne | poczta elektroniczna
Historia
Nie zawsze to co było kiedyś - jest dziś.
- Paulo Daneti