Kawaleria
Wpis dodany przez erwina | Kategoria , Historia
Trzonem niemieckich sil było prawie półtora tysiąca czołgów Pancer 1. Osłonięte pancerzem do grubości trzynastu milimetrów, uzbrojone były tylko w dwa karabiny maszynowe; nieco większe były Pancer 2, ważące dziesięć ton z działkiem dziesięć milimetrów. W chwili wybuchu drugiej wojny światowej wermacht miał ponad tysiąc dwieście tych czołgów. Cięższych czołgów, Pancer 3 i 4 było jeszcze bardzo niewiele. Dowódca brygady, półkownik Julian Filipowicz znakomicie rozstawił czaty i główne siły brygady, ryglując miejsca, w których uderzenie niemieckich czołgów było najbardziej prawdopodobne. To był pierwszy sukces w nadchodzącym pojedynku Davida z goliatem. We wszystkich armiach ówczesnej Europy istniały jednostki kawalerii, a nawet cale dywizje. Mobilność, dyscyplina, możliwość poruszania się w terenie niedostępnym dla czołgów i samochodów, to były atuty konnych formacji, tyle, że bogate państwa wzmacniały sile oddziałów kawaleryjskich, wyposażając je w pojazdy opancerzone, broń przeciwlotniczą i przeciwpancerną. Proces ich wycofywania z sil zbrojnych, zastępowanie koni przez maszyny, następowało stopniowo. Robiła to tez Polska, oczywiście na miarę możliwości państwa, które dwadzieścia lat wcześniej odrodziło się po wiekowej niewoli. Wiadomo, że w takiej sytuacji, finanse państwowe nie pozwalały zaopatrzyć wojska tak, jak by sobie tego życzono. fotograf Bydgoszcz | Tapety na pulpit | dom | pozycjonowanie stron Kraków | zdjęcia przez internet | szablony malarskie
Historia
Nie zawsze to co było kiedyś - jest dziś.
- Paulo Daneti