Sabotowanie V2
Wpis dodany przez erwina | Kategoria , Historia
Nawet po bombardowaniach von Braun nie porzucił planów zbudowania bombowca, nie zaprzestał tez produkcji rakiet V2. Zakłady przeniesiono do podziemnych grot w górach Harzu w środkowych Niemczech, poza zasięgiem alianckich samolotów. Siła robocza von Brauna składała się głównie z więźniów obozów koncentracyjnych. W ciągu jednego miesiąca około siedemnastu tysięcy więźniów, pracujących przy V2 strąciło życie z powodu złego traktowania, żywienia i trudnych warunków w pracy i najwyraźniej von Braun tym się nie przejmował, gdyż ta sprawa nie pojawia się w ogóle w jego wspomnieniach. Musiał mieć jednak na ten temat wiedzę; pilnował, by jego rakiety były masowo produkowane dla Hitlera. Więźniowie mieli jednak swoje sposoby zemsty. Krążyły opowieści o systemach sterowania rakiet, które opierały się na delikatnych stabilizatorach żyroskopowych. Polskie podziemie, więźniowie z Rosji, Polski i innych krajów sikali na tę delikatną elektronikę, co po kilku dniach skutkowało korozją. Tak więc rakiety, które wystrzeliwano w tydzień po wyprodukowaniu trąciły sterowność i rozbijały się. Szacuje się, że około jedna trzecia pocisków, wystrzelonych w kierunku Wielkiej Brytanii nigdy nie osiągnęła celu: eksplodowały w powietrzu, leciały całkowicie poza kontrolą i wpadały do kanału La Manche. Pomimo sabotowania V2 von Braun miał ogromne zaufanie do swojego planu. nero download | dom
Historia
Nie zawsze to co było kiedyś - jest dziś.
- Paulo Daneti